Technika / Warsztat

Hamulce w sprzętach rosyjskich

O sprzętach rosyjskich można powiedzieć wiele dobrego, ale na pewno nie to, że ich hamulce „rzucają na kolana”.

Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze są to hamulce bębnowe, po drugie szerokość szczęk jest zdecydowanie zbyt mała i nawet spora siła przykładana do rączki hamulcowej, nie zawsze w całości zamieniana jest w „życioochronne” tarcie. Na dwa pierwsze punkty nie mamy większego wpływu, natomiast na ostatni, zdecydowanie tak. Rozpatrzmy ten temat na przykładzie hamulca przedniego, aczkolwiek dotyczy to w równym stopniu również hamulca tylnego. A na czym polega problem? Otóż w momencie naciskania na rączkę hamulca, krzywka dwustronna (starsza wersja hamulców) rozpiera dwie szczęki, które dociskane do bębna, rozpoczynają proces hamowania. Co dzieje się, gdy jedna ze szczęk jest trochę cieńsza, albo wytarta nierówno? Proces hamowania również przebiega, ale zdecydowanie wolniej, albowiem pracuje tylko jedna szczęka i jakby tego było mało, tylko częścią swojej powierzchni. „Synchronizacja” takiego układu jest bardzo żmudna, polega na takim szlifowaniu szczęki grubszej, aby obie dolegały maksymalnie największą swoją powierzchnią do bębna i do tego równo. Wymaga to kontroli i regulacji przynajmniej kilka razy w sezonie. W nieco lepszej sytuacji są posiadacze wersji hamulców z dwoma dźwigniami rozpierającymi (nowsza wersja). Ale i tu też nie jest zbyt słodko. Problem dalej istnieje, łatwiejsza jest tylko regulacja sztywnym popychaczem pomiędzy dźwigienkami (nie trzeba szlifować szczęk). Kłopot w tym jak zweryfikować równomierność przylegania szczęk do bębna? Do tej pory robiłem to w ten sposób, że „malowałem” flamastrem te części szczęk, które trą o bęben i jechałem „na małym hamulcu” kilkaset metrów. Zdejmowałem koło i sprawdzałem czy powierzchnia wytarcia w obu szczekach jest jednakowa. Mnożąc tą czynność X2, można wyobrazić sobie jak jest to „upierdliwe” zajęcie. Ale warto pomęczyć się trochę, rezultat jest od razu zauważalny! A czy możliwe jest, wyeliminowanie problemu z nierównomierną pracą obydwu szczęk? Otóż jest i to bardzo prosto! W wersji widocznej na rysunku prawym poniżej, każda ze szczęk dociskana jest indywidualnie. Wystarczy zlikwidować cięgno regulacyjne pomiędzy dźwigienkami hamulcowymi. Do jednej z dźwigienek podłączyć pancerz linki, a do drugiej samą linkę. Prawda, że proste? A wpadł na to niejaki „Sziło” (ru) i opisał swój pomysł na stronie „oppozit.ru”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top
Translate »